Bal dla dzieci w ZST
poniedziałek, 16 lutego 2004 12:59

16.02.2004r. sala gimnastyczna w Zespole Szkół Technicznych w Poniatowej przypominająca morskie głębiny ( taka to właśnie dekoracja była na tegorocznej studniówce) przepełniona była gwarem i muzyką. A wszystko za sprawą młodzieży szkolnej (również redaktorów szkolnej gazetki „Podławek” oraz   ich opiekunek), która przygotowała bal karnawałowy dla dzieci dzięki dużemu wsparciu i akceptacji Pani Dyrektor Alicji Niezgody. Naszymi gośćmi były dzieci ze Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną oraz dzieci i młodzież ze Świetlicy Profilaktyczno – Wychowawczej.

 


Bal rozpoczął się od „wjazdu” pociągu, który zabrał dzieci na parkiet, gdzie przy dobrej muzyce rozpoczęły się tańce. Aby uatrakcyjnić zabawę nasza szkolna młodzież organizowała różne konkursy ( oczywiście jak to bywa na balu największym zainteresowaniem cieszył się konkurs tańca z balonem) nagradzane słodyczami, które otrzymaliśmy dzięki hojności  właścicieli naszych poniatowskich sklepów. 
Wszystkie dzieci, i te małe i te duże, świetnie się bawiły. Do zabawy włączyły się z dużym zadowoleniem i zapałem dzieci ze Stowarzyszenia wraz z rodzicami . Wszystkie bariery zniknęły, co widać było na uśmiechniętych buziach. „Kółeczka”, „węże” i pociągi, które ciągle pojawiały się na parkiecie, były tworzone przy znacznym udziale naszej młodzieży, mającej już niemałe doświadczenie w prowadzeniu różnorodnych zabaw dla dzieci ( bal karnawałowy, Dzień Dziecka, zajęcia sportowe). 
Zabawa przy tak szybkich rytmach, które przygotował nasz  discjockey była niezwykle wyczerpująca i aby mogła toczyć się dalej niezbędny był poczęstunek dla nabrania sił. 
Pyszne pączki i drożdżówki, w które zaopatrzyli nas właściciele piekarni tak wzmocniły naszych małych gości, że z nowym zapasem sił znów przystąpili do zabawy. Najwięcej radości sprawiły dzieciom tradycyjne „kaczuszki”, kilkakrotnie powtarzane na życzenie uczestników balu.
Niestety tak jak bal miał swój początek, tak musiał nastąpić i jego koniec. Okazało się, że dzieci wcale nie miały zamiaru nas opuścić z czego wynika, że bawiły się świetnie. Z resztą przy pożegnaniu już wprosiły się na rok następny co dla nas - organizatorów jest największą pochwałą.