Dzień wiosny w ZST
poniedziałek, 22 marca 2004 20:37

No i wreszcie nadeszła ta nasza długo oczekiwana wiosna. Nadeszła razem z ciepłym powietrzem, pierwszą burzą i pierwszym, wiosennym deszczem. Nasz samorząd zorganizował wspaniały apel, którym przywitana została jej wysokość Wiosna. Mimo, iż nadeszła w tym roku w sobotę, to i tak my przywitaliśmy ją hucznie w poniedziałek.


Jeszcze przed rozpoczęciem zabawy okazało się, że młodzież nie doceniła trudu i pracy swoich kolegów i koleżanek, którzy postarali się o to by nie było lekcji i by ten dzień spędzić w miłej, zabawnej atmosferze. Znaczna część uczniów wybrała wagary, spowodowało to oburzenie dyrekcji, co w konsekwencji doprowadziło do skończenia z takimi wiosennymi imprezami. Potem było już tylko gorzej. Ze skeczy przygotowanych przez samorząd śmiali się tylko nauczyciele. Dla twórców najbardziej upokarzające było to, że młodzież nie wykazywała większego entuzjazmu ku temu by brać udział w organizowanych konkursach. Widać to było już podczas pierwszego konkursu, gdy bardzo dużo czasu zajmowało zapraszanie do konkursów (czytaj: wyciąganie na siłę). Dzisiejsza młodzież nie umie bawić się jak kiedyś, na szczęście pokolenie nauczycieli uratowało całe przedsięwzięcie pokazując młodym jak powinni korzystać z życia. Szczególne podziękowania oraz gratulacje kierujemy do panów profesorów: Jacka Kiragi, Stanisława Romanowicza oraz Wiesława Świątka, którzy wykazali się dużą chęcią dobrej zabawy i robili to z dużym entuzjazmem. Gratulujemy sprawności fizycznej również pani profesor Anny Zawadzkiej-Wyroślak, która zwyciężyła w konkursie tańca dookoła krzeseł.
Doszliśmy więc do wniosku iż dzisiejsza młodzież nie dość, że sama nie potrafi zorganizować sobie świetnej zabawy, to w dodatku nie umie śmiać się z tego co przygotowali inni !!!

(art. z Podławka 27)