Moją pasją jest malarstwo
Wpisany przez BW   
czwartek, 09 kwietnia 2015 07:11

Tak mówi o swoich zainteresowaniach Edyta Zdun - absolwentka (2014-2015) technikum o specjalności technik informatyk w Zespole Szkół  w Poniatowej. Edyta od najmłodszych lat lubiła rysować. Swój talent i umiejętności rozwija samodzielnie i chociaż nigdy nie brała lekcji  rysunku,  zebrała już pokaźną kolekcję swoich prac.

W marcu 2015 roku w bibliotece w Poniatowej mieliśmy okazję zobaczyć wystawę aktów kobiecych wykonanych węglem przez Edytę.

Zachęcam również do przeczytania wywiadu z Edytą, który przeprowadziła jej koleżanka Elwira Solis. Wywiad został opublikowany w 2 numerze gazetki szkolnej „Podławek” w 2013 roku.

 

Elwira : - Czy jako dziecko marzyłaś o tym, by rysować w przyszłości?

Edyta: - Nie, nie wybiegałam aż tak do przodu. Bardzo lubiłam rysować i od małego mówiono mi, że mam talent.

Elwira :- Co najbardziej lubisz rysować?

Edyta: - Hm. Sądzę, że portrety, akty (uśmiecha się). Uwielbiam piękno ludzkiego ciała. Lubię też malować martwą naturę i pejzaże, choć nie zawsze mi wychodzą tak, jak powinny.

Elwira: - Jaką techniką tworzysz swoje obrazy?

Edyta: - Zazwyczaj jest to rysunek ołówkiem, węglem, lecz czasem malarstwo farbami i kredkami.

Elwira: - Czy kierujesz się uczuciami podczas rysowania?

Edyta: - Rzadko. Nie lubię okazywać swoich uczuć, bardzo trudno jest je przenieść na papier. Zdecydowanie wolę rysować portrety, martwą naturę. Lecz każdy obrazek, nawet osoby, która nie ma kompletnie pojęcia o rysowaniu, otwiera nam drogę dla podświadomości. To ona kieruje naszą ręką bazgrząc nawet bezmyślnie na kartce. Każdy obrazek ma swój szyfr znaków specyficzny dla danego człowieka.

Elwira: - Co jest Twoim natchnieniem?

Edyta: - Często moim natchnieniem są ludzie. Każdy człowiek jest inny, ma swoje cechy charakterystyczne. Twarze są bardzo ciekawą częścią ciała. Ktoś może mieć dużo zmarszczek, ktoś inny ciekawe spojrzenie, dużo pieprzyków i piegów. Ludzkie ciało, zwłaszcza kobiece, jest piękne. Jednak nie tylko ciało jest dla mnie inspiracją, ale również przyroda, muzyka.

Elwira: - Co czujesz, gdy ludzie chwalą Twoje obrazy?

Edyta: - Wiadomo, że bardzo się cieszę. Z pewnością każdy jest szczęśliwy, gdy się go chwali. Bardzo lubię, gdy ktoś zachwyca się moimi dziełami, lecz nie wszystko się podoba każdemu. Krytyka też się zdarza.

Elwira: - Jak odbierasz krytykę innych?

Edyta: - Nie jestem zbyt szczęśliwa, ale odbieram to z godnością. Jeżeli mówi to ktoś, kto się na tym zna, to oczywiście biorę uwagi do serca i staram się nie popełniać tych samych błędów.

Elwira: - Interesujesz się tylko rysowaniem?

Edyta: - Nie, mam jeszcze inne swoje hobby. Bardzo lubię szyć, chociaż nie za bardzo umiem. Lubię też czytać książki, ale nie lektury. Ostatnio porwała mnie powieść „50 twarzy Greya” Eriki Leonard. Chyba żadna młoda dusza nie może żyć bez muzyki w tych czasach. Ja słucham generalnie rock’a.

Elwira: - Chciałabyś mieć swoje prywatne wystawy?

Edyta: - Tak, marzą mi się wystawy.  Ludzie, którzy patrzą na moje prace, niektórzy z zachwytem, inni z lekką krytyką. Chciałabym się przekonać, czy moja praca może się na coś przydać. Miałabym nadzieję, że osoby, które obserwują mój rozwój powiedziałyby mi, czy widzą jakieś zmiany.

Elwira: – Kiedy zatem możemy się spodziewać pierwszej wystawy?

Edyta: – Wdrażając mój plan w życie, myślę, że pierwsza poważna  wystawa odbędzie się we wrześniu bieżącego roku w Centrum Kultury Promocji i Turystyki w Poniatowej.  Niemniej jednak pierwsza amatorska wystawa będzie miała miejsce w mojej szkole ZST Poniatowa.

Elwira: - Czy pobierałaś naukę rysunku?

Edyta -Nie, nigdy nie pobierałam nauki rysunku. Nie myślałam o tym wcześniej, dopiero niedawno przyszło mi to do głowy, lecz niestety w pobliżu nie ma żadnego koła plastycznego, ani tego typu zajęć dla starszej młodzieży.

Elwira: - Czy wiążesz swoją przyszłość z rysunkiem?

Edyta -Nie, nie chcę być artystką. Mama zawsze powtarzała, że nie jest to dobry zarobek. Raz się sprzeda obraz, a raz nie. Jest to bardzo ryzykowny interes.

Elwira: - To co takiego chciałabyś robić za kilka, kilkanaście lat? Myślisz o założeniu rodziny?

Edyta: - Oczywiście, że myślę o założeniu rodziny. Marzy mi się szczęśliwa rodzina, piękny domek z ogrodem, altaną i huśtawką.  Jak skończę szkołę średnią, to pewnie wybiorę się na studia. Chciałabym się kształcić w kierunku psychologicznym, lub technicznym (architekt). Jeszcze sama do końca nie wiem, mam jeszcze trochę czasu na takie decyzje.

Elwira: - Czy można kupować Twoje prace?

Edyta: -Tak, można kupić. Rysuję i maluję na zamówienie.

Dziękuję za poświęcony czas. Życzę wspaniałych sukcesów oraz wielu słów uznania.