Wywiad z Piotrem Pietrasem - ZS EXPRESS wydanie specjalne nr 04/2018
Wpisany przez ZS Express   
poniedziałek, 21 maja 2018 15:32

1. Na początek prosilibyśmy powiedzieć kilka zdań o sobie

Dzień dobry, nazywam się Piotr Pietras, pochodzę z okolic Poniatowej, dokładniej z Kraczewic. Jestem absolwentem Zespołu Szkoł Technicznych w Poniatowej o profilu Technik informatyk oraz absolwentem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II również o kierunku informatyka. Prywatnie uwielbiam podróżować i spędzać aktywnie czas. Prowadzę małe gospodarstwo rolne w Kraczewicach. Jest mi bardzo miło, że zostałem zaproszony do wywiad

2. Jak wyglądał rozwój Pana ścieżki kariery?

Początki mojej kariery zawodowej rozpoczęły się dość wcześnie bo już na II roku studiów. Wtedy dołączyłem do organizacji studenckiej – Koła Naukowego Informatyków KUL. Wspólnie z innymi członkami grupy stworzyliśmy jędną z największych konferencji technologicznych w Polsce – Lubelskie Dni Informatyki. Następnie uznałem, że studia i konferencja to dla mnie za mało. Rozesłałem CV i otrzymałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną do jednej z Lubelskich firm IT. Mimo, że nie odpowiedziałem na żadne z pytań podczas interview poprawnie to firma zauważyła we mnie potencjał i zaproponowała mi współpracę. To było dla mnie dość ważne wydarzenie i doświadczenie – rozpocząłem pracę na stanowisku Business Intelligence and Integration Specialist w dużej organizacji świadczącej usługi IT dla ogromnych firm z sektora FMCG takich jak Lenovo czy Tchibo. Praca wymagała bardzo dużo precyzjności i jakości dając przy tym bardzo dużo satysfakcji głównie z trzech powodów – poznania prawdziwego świata IT i ciekawych ludzi, rozwoju osobistego  oraz satysfakcji klientów. Patrząc z perspektywy czasu to bardzo mocno ukształtowało moją osobowość na przyszłe wyzwania które podejmowałem.

 

W między czasie otrzymałem propozycję współpracy od globalnej firmy Microsoft. Długo zastanawiałem się czy powinienem ją przyjąć i czy uda pogodzić się wszystkie moje obowiązki na tamten czas czyli studia dzienne, praca na pełen etat, koło naukowe no i oczywiście najważniejsze – rodzina. Finalnie rozpoczęliśmy współpracę i byłem odpowiedzialny za stworzenie społeczności technologii .NET w Lublinie ale również w Polsce. Był to projekt globalny w Microsoft, działający w większości krajów na świecie. Udało mi się stworzyć świetną grupę skupiającą ludzi pełnych pasji i zaangażowania do tego nad czym pracują. Poznałem jeszcze więcej ludzi ze środowiska IT nie tylko w Lublinie, ale w całej Polsce. Wspólnie tworzyliśmy ogromne eventy technologiczne na których pojawiali się najlepszy prelegenci z światowych firm oraz ludzie z całej Europy.

Następnie miałem wiele propozycji współpracy, ale trzeba też zaznaczyć, że rynek IT bardzo szybko się rozwijał i w Lublinie pojawiałlo się bardzo dużo nowych firm. Zostałem Project Managerem i współpracowałem z firmą z sektora bankowego MasterCard realizując dla nich dość duże projekty informatyczne oraz utrzymanie i wsparcie systemów.

Kolejnym krokiem mojej kariery zawodowej było uruchomienie firmy Edge One Solutions od podstaw w 2015 roku. Obecnie zatrudniamy w Lublinie i Warszawie około 200 specjalistów IT, tworząc centra kompetencji IT dla bardzo dużych klientów korporacyjnych takich jak np.: Allegro, Delloite, Pepsico, Empik czy mBank. Wspólnie z Edge1s powołaliśmy pierwszy w Polsce Akcelerator skierowany do sektora EdTech czyli Uczelni Wyższych, Parków Naukowo Technologicznych czy ośrodków B+R gdzie pełnię rolę Dyrektora Zarządzającego.

Muszę zaznaczyć, że na swojej drodze spotkałem wielu wspaniałych ludzi którzy mnie wspierali działaniach. Często podejmowałem ryzyko. W wielu sytuacjach brakowało mi kompetencji do przedsięwzięć lecz nigdy się nie poddawałem.

3. Na czym polega pana praca? Czy na początku sprawiała wiele trudności? Jaka jest? Czy spełnia się pan zawodowo? Na czym polega Pańska działalność?

Nigdy nie było łatwo i dzisiaj również wiele zadań jest dla mnie wyzwaniem, ale to daje mi „power” do działania. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie i ja się z tym zgadzam. Mam zasadę, że tworząc Zespół dobieram do niego różne kompetencje którymi możemy się dzielić i wzajemnie od siebie uczyć. Zawsze staram się budować Zespół z ludzi którzy są dużo silniejsi niż ja, a to pozwala mi bardzo szybko zdobywać nowe kompetencje.

Moja praca w skrócie polega na Zarządzaniu całą Spółka, tworzeniu celów strategicznych i ich realizacją. Zajmujemy się inwestowaniem w pomysły rozwiązań IT dając przy tym know how który wybudowaliśmy w naszych innych Spółkach. Następnie zajmujemy się wprowadzeniem ich na rynek i komercjalizacją.

Obecnie czerpię wiele satysfakcji z realizacji codziennych zadań, jednak sukcesy które odnosimy to praca mojego zespołu.

4. Czy jest Pan usatysfakcjonowany ze zdobytej wiedzy podczas nauki w technikum informatycznym i czy w  obecnie wykonywanej pracy ona się przydaje? Gdyby była możliwość zmiany wyboru szkoły średniej skorzystałby z niej Pan?

Technikum informatyczne w Poniatowej daje bardzo dużo podstaw, które są niezwykle ważne w przyszłej pracy. Niestety przyznaje się – często nie doceniałem tego na etapie szkoły jednak podczas studiów i pracy zauważyłem, że przecież to jest dokładnie to co mieliśmy na lekcjach. Dzięki temu miałem czas na rozwój dodatkowych kompetencji i zgłębianiu wiedzy w poznanych obszarach. Poza tym szkoła nie było aż tak bardzo „sformalizowana”. Moglibyśmy rozwijać kompetencję miękkie poprzez inicjatywy które działy się w szkole co na pewno przydaje się do dzisiaj.

Gdybym miał wybrać szkołę śrędnią jeszcze raz to z pewnością byłoby to technikum w Poniatowej. Patrząc z perspektywy czasu i rekrutacji które przeprowadzam uważam, że to jedna z najlepszych szkół w naszym wojewódzctwie. Zatrudniamy dość dużo absolwentów w Lublinie z ZS Poniatowa.

5. Jakim był Pan uczniem  i czy Pana zdaniem warto jest przykładać się do nauki?

Hmm, nie byłem wzorowym Uczniem jednak zawsze podchodziłem z szacunkiem do nauczycieli, koleżanek i kolegów (przynajmniej tak mi się wydaje). Nie uczyłem się dobrze, często moja średnia ocen wynosiła 3.0 lub mniej – zawsze moja mama krzyczała na mnie po wywiadówkach (śmiech). Ja wiedziałem, że wynika to z mojego lenistwa. Wyróżniało mnie jednak coś innego – lubiłem zajmować się komputerami i wszystkim co było z tym związane. Na to poświęcałem mój cały wolny czas i wiedziałem, że w tym obszarze chce zgłębiać wiedzę. Nie doceniałem też matematyki bez której dzisiaj nie da się funkcjonować – wszystkie analizy które wykonujemy pozwalają mi podejmować decyzje biznesowe. Zdarzeniem zwrotnym w moim życiu była 3 klasa technikum gdzie uświadomiłem sobie, że za chwilę matura i trzeba zacząć pracować nad przedmiotami takimi jak j. polski, j. angielski czy matematyka, więc zacząłem uważać na zajęciach i chodzić na fakultety organizowane w szkole. To pozwoliło mi bez problemu zdać mature i dostać się na studia.

Oczywiście uważam, że warto i nawet trzeba zdobywać wiedzę z różnych obszarów jednak zawsze warto poświęcić się swojej pasji. Warto też zrozumieć w jaki sposób efektywnie przyswajać wiedzę. Jeśli miałbym coś polecić innym czego ja nie zrobiłem a jest bardzo ważne to polecam uczyć się języków obcych w najszerszym tego słowa rozumieniu.

6. Wybierając szkołę średnią wiązał już Pan swoją przyszłość z informatyką?

Bardzo wahałem się, jaką szkołę wybrać po gimnazjum. Początkowo miałem zostać mechanikiem samochodowym jednak pasja do informatyki wygrała i wybrałem Zespół Szkół Technicznych w Poniatowej. Po pierwszych lekcjach programowania wiedziałem, że to jest coś co sprawia mi satysfakcję i co chciałbym w przyszłości rozwijać.

7. Jaki kierunek studiów podjął Pan po zakończeniu szkoły średniej?

To dość skomplikowana historia. Zacznę od tego, że moi bliscy (rodzice, rodzina) uważała, że studia nie są dla mnie. Wg. nich powinienem zostać w gospodarstwie rolnym i skupić się jego rozwoju. Nie ukrywam, że lubiłem pomagać rodzicom i pracować w polu jednak wiedziałem jedną rzecz – chce rozwijać swoją pasję związaną z informatyką.

Po zdanej maturze złożyłem dokumenty na Politechnikę Rzeszowską na wydział Lotnictwa i Kosmonautyki na kierunek Automatyka i Robotyka gdzie zostałem przyjęty. To był ciekawy kierunek który pozwalał rozwijać kompetencje z zakresu Infromatyki, Mechatroniki i Elektroniki – coś znacznie więcej niż tylko informatyka, ale z dużym naciskiem na programowanie. Sytuacja życiowa w której obecnie wtedy się znajdowałem, zmusiła mnie jednak do rezygnacji i przeniesienia się do Lublina. Jedyny nabór na kierunki związane z informatyką był na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim gdzie zostałem przyjęty i zacząłem studia licencjackie.

Moja mama często żartowała, że będę studiował do pierwszej sesji ale bardzo mile to wspominam.

8. Jakie są Pańskie zainteresowania? Co lubi Pan robić w wolnym czasie?

Wolny czas staram się  spędzać z moimi najbliższymi – rodziną, przyjaciółmi czy znajomymi. Wiem, że praca jest ważna jednak moja rodzina czy znajomi są dla mnie dużo ważniejsi i zawsze będą bez względu na wszystko. Aktywnie uprawiam sport - głównie squash ale lubię też piłkę nożną czy zimą snowboard. Ostatnio dość dużo podróżuje i czerpie z tego dużo satysfakcji – poznaje nowych ludzi, kulturę czy smakuje lokalnych przysmaków.

9. Jakie są najlepsze zlecenia, tzn. takie, z których czerpiecie największą satysfakcję?

Hmm, myślę że największą satysfakcję czerpiemy z projektów, które są dla nas ogromnym wyzwaniem. Nie da się ukryć, że  te najtrudniejsze projekty człowiek zawsze zapamiętuje i wspomina z uśmiechem. Bardzo dużo radości sprawia nam zadowolenie naszych klientów czy użytwkoników rozwiązań. Widzimy wtedy, że nasza praca była bardzo potrzebna i niesie korzyści biznesowe.

10. Jakie jest Państwa największe wyzwanie? Do kogo ze swoimi usługami chcielibyście jeszcze dotrzeć?

Naszym największym wyzwaniem dzisiaj jest zbudowanie efektywnej strategii komercjalizacji produktów IT poprzez sieci partnerskie oraz zmiana myślenia projektowego na biznesowe, dodatkowo ekspansja zagraniczna naszych rozwiązań. To nie jest łatwe, ale lubimy wyzwania i wierzę, że mój zespół sobie świetnie poradzi. Trzeba też zaznaczyć, że nasze rozwiązania nie są dla wszystkich – przed startem projektu zawsze identyfikujemy grupę do której nasze rozwiązanie jest dedykowane i na tych osobach czy klientach najbardziej nam zależy. Ekspansja zagraniczna to jest coś czego się uczymy i gdzie dopiero raczkujemy.

11. Jakie jest Pana największe marzenie zawodowe, które chciałby Pan w najbliższym czasie urzeczywistnić?

Zawsze staram się, aby moje marzenia dało się urzeczywistnić i były one trudne do osiągniecia ale jednak zawsze realne.

Na najbliższe 2-3 lata są one dość jasne - uruchomienie 3 nowych Spółek z wyspecjalizowanych w konkretnych dziedzinach np. IT ale również w zupełnie innym sektorze związanym z inżynierią materiałową a dokładniej konopią siewną i stworzeniem działu R&D w tym obszarze.

Mam kilka pomysłów czy projektów nad którymi pracuje. Nie ukrywam też, że często ponoszę porażki ale zrozumiałem, że to nieodłączny element każdego dobrego przedsiębiorcy. Z każdej trzeba wyciągnąć odpowiednią lekcję.

Nie chce zdradzać więcej szczegółów. Myślę, że będzie jeszcze w przyszłości okazja aby o tym porozmawiać.

12. Jakie są najważniejsze zadania i wyzwania, jeśli chodzi o działalność spółki?

Działalność Spółki to nie tylko tworzenie nowych produktów i ich komercjalizacja – oczywiście to jest bardzo ważne, bo pozwala budować kapitał. Warto poruszyć trochę inny aspekt prowadzenia przedsiębiorstwa, które ma długofalowo istnieć na rynku. Trzeba zadbać o takie rzeczy jak zbudowanie kultury korporacyjnej opartej na filarach i wartościach co nie jest w praktyce łatwe. Zbudowanie silnych kompetencji i rozwoju zespołów jak również stworzenie bezpiecznej poduszki finansowej, która będzie pozwalać podejmować ryzykowne inwestycje bez narażania stabilności pracy ludzi.

13. Jak pan myśli, za co klienci cenią wasze usługi?

To jest u nas jasne – zawsze chcemy dawać najwyższą jakość naszych usług niekoniecznie za najniższą lub średnią cenę. Nie ma kompromisów – albo robimy coś dobrze albo nie robimy tego w ogóle. Dla dużych klientów korporacyjnych którzy cenią sobie profesjonalizm i nie mogą pozwolić na ryzyko to bardzo dobra oferta.

14. Czy to jest tak, że Uczelnie nie nadążają za bardzo za rynkiem? Absolwenci nie są wyposażeni w odpowiednie zdolności?

To nie do końca tak. Uczelnie w ostatnich latach bardzo mocno otwierają się na działalność biznesową z zewnętrznymi partnerami. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego też bardzo dobrze dostrzega zmieniające się otoczenie w związku z czym pracuje nad reformą szkolnictwa wyższego czego efektem ma być ustawa 2.0.

W mojej opinii rozwój technologii na rynku jest bardzo szybki i 6 miesięcy w informatyce to dzisiaj bardzo dużo. Często firmy mają problem z adoptowaniem nowych technologii w projekty korporacyjne, a co mówiąc Uczelnie – to po prostu nie realne. Nie da się tak szybko reagować i wprowadzać zmian w ich środowisko, natomiast trzeba zadać sobie pytanie nt. roli Uczelni Wyższych w rozwoju ludzi. Uczelnia ma przygotować do wykonywania zawodu, dać bardzo solidne podstawy i nauczyć jak przystosowywać się do tych zmian. Wydaje mi się, że kierunki humanistyczne mają się dość dobrze.

Dodam, że Uczelnie dzisiaj w Polsce działają dobrze i wszystko wskazuje na to, że reforma którą zamierza wprowadzić Wicepremier Jarosław Gowin może przynieść jeszcze bardziej pozytywne korzyści.

15. Jakie ma Pan plany na przyszłość?

Moje plany zawodowe są bardzo jasno sprecyzowane bo uważam, że tylko tak można coś osiągnąć – chciałbym zbudować prywatny kapitał, na inwestycje w rozwój nowych technologii. To powinno wydarzyć się jeszcze przed 40 – stką. Później chciałbym się skupić na tworzeniu inicjatyw charytatywnych, które będą wspierać lokalne społeczności chociażby w Poniatowej gdzie drzemie ogromny potencjał, który dzisiaj nie jest w pełni wykorzystywany.

Prywatnie – spotkać osobę w której się zakocham i stworzyć rodzinę.

16. Jak Pan wspomina pobyt w ZS Poniatowej? Jakie wspomnienia ma pan ze szkołą?

Bardzo mile wspominam lata spędzone w murach szkoły. Myślę, że miała bardzo duży wpływ na ukształowanie mojej przyszłości i nie mówię tutaj tylko o zdobyciu teoretycznej wiedzy ale o tym jak w szkole w Poniatowej podchodziło się do uczniów i na jakie wsparcie mogli liczyć uczniowie. Zawsze była otwartość na nowe inicjatywy, które chcieliśmy realizować. W szkole poznałem wiele osób z którymi dobry kontakt i relację utrzymuje do dzisiaj z czego bardzo się cieszę – to bardzo wartościowi ludzie.

Nie sposób nie wspomnieć lekcji matematyki z Dyrektor Alicją Niezgodą. To zajęcia które pamięta się do dzisiaj jednak teraz rozumie się dużo lepiej ich wartość. Nie sposób nie wspominać mojej wychowawczyni Pani Tatiany Rodzik z którą bardzo dobry kontakt mam do dzisiaj i realizujemy wspólne inicjatywy – to ona w dużej mierze ukształtowała nasze przygotowanie do dorosłego życia. Super wspominam też lekcję informatyki z Panią Bożeną Wyroślak, Grzegorzem Niezgodą czy Panią Malwiną Fiuk – cieszę się, że zawsze byli dla nas i mogliśmy liczyć na ich wsparcie. Zawsze zależało im na na naszym rozwoju, czasem nawet bardziej niż nam