Z wizytą w Niemczech
Wpisany przez Barbara Kramek   
sobota, 10 października 2009 12:11

W dniach  29 września – 3 października 2009r. uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Poniatowej przebywali w miejscowości Sandhausen w Niemczech podczas Międzynarodowego Spotkania Projektu Comenius.

W Sandhausen, w ramach projektu pt: „Intercultural Dialogue Through Music” spotkała się młodzież z Polski, Niemiec, Słowenii, Cypru, Anglii, Czech, Włoch (Sardynia) i Bułgarii.

Z naszego Liceum z grupą uczennic z klas: IIIC oraz IIA pojechały panie: Anna Rosińska-Stola, p. Agnieszka Chamera oraz p. Barbara Kramek – koordynator projektu.

A oto co się tam wydarzyło - relacja uczestniczek.

W nocy z 28 na 29 września rozpoczęła się kolejna podróż z programem Comenius. Tym razem nasza grupa udała się do pięknego i malowniczego Sandhausen, miasta położonego około 7 km na południe od Heidelberg, w południowo-zachodnich Niemczech. Wszystkim dopisywał dobry humor, toteż nie zrażała nas nawet długa i męcząca podróż.

 

Po dwudziestu godzinach podróży busem dotarliśmy do celu naszej podróży. Przyjechaliśmy wieczorem, dlatego też od razu udaliśmy się do naszych wyjazdowych rodzin, u których mieliśmy spędzić cały pobyt w Niemczech.

Pierwszego dnia rano mieliśmy zajęcia w goszczącej nas szkole. Uczestniczyliśmy w lekcjach prowadzonych w języku angielskim, mieliśmy zajęcia plastyczne, na których wykonywaliśmy flagi Europy oraz uczyliśmy się piosenek narodowych partnerskich krajów. Uczyliśmy też naszych niemieckich kolegów języka polskiego – dużo było z tym śmiechu, gdyż trudno im było wymawiać nasze „ś,ć, ź”.

Po południu pojechaliśmy na wycieczkę do malowniczego miasta Heidelberg, gdzie znajduje się piękny most z widokiem na wspaniały zamek na skarpie. Mieliśmy też specjalne zadanie – aby za pomocą mapy znaleźć niektóre miejsca w mieście i wykonać tam pewne zadania. Nie było łatwo, ale poradziliśmy sobie.

Kolejny dzień przyniósł ze sobą wiele nowych atrakcji.

Najpierw pojechaliśmy do Maulbronn gdzie zwiedzaliśmy wspaniale zachowane opactwo z 1138 roku. Był to pierwotnie klasztor cystersów, obecnie znajduje się tu ewangelicka szkoła klasztorna.

Ciekawostką jest to, że zakonnikom z Maulbronn przypisuje się wymyślenie słynnych Maultasche - rodzaju pierogów faszerowanych mięsem z cebulą, szpinakiem i bułką. Otóż mnichom nie wolno było spożywać mięsa w piątki oraz w czasiepostu. Jednak jeden z braci wpadł na pomysł, by mięso zemleć i zawinąć w ciasto, tak aby Bóg nie zauważył.

Następnie udaliśmy się do pieknego pałacu w Bruchsal. Znajduje się tam muzeum instrumentów, których brzmienie i wygląd bardzo nas zachwyciły.

Ostatnim etapem zwiedzania było miasto Speyer. Najważniejszym zabytkiem miasta jest największa w Europie wybudowana w stylu romańskim na przełomie XI/XII w. Katedra Najświętszej Marii Panny i św. Szczepana. W tej katedrze był kiedyś papież Jan Paweł II a plac przed katedrą jest nazwany jego imieniem.

W ostatnim dniu zwiedziliśmy jeszcze Schwetzinger, w którym znajduje się pałac z ogromnym, pięknym ogrodem oraz mieliśmy wizytę u władz lokalnych. Okazało się, że dziadkowie pani burmistrz Sandhausen byli Polakami.

Ostatni dzień pobytu w Niemczech to jednocześnie dzień Europejskiego Koncertu. Zarówno my, jak i nasi przyjaciele z innych krajów, nie mogliśmy się go doczekać.

Nasza grupa wystąpiła jako jedna z pierwszych. Zaprezentowałyśmy dwa utwory:

  • Ludową piosenkę „Hej Sokoły” z akompaniamentem nauczyciela z Czech oraz
  • „Ktoś mnie pokochał” – Skaldów.

Po koncercie odbyła się uroczysta kolacja, na której mogliśmy jeszcze lepiej się poznać, porozmawiać i zacieśnić łączące nas więzi, które zrodziły się w ciągu tych kilku dni.

Niestety wszystko, co dobre szybko się kończy. Po poczęstunku pożegnaliśmy się z przyjaciółmi i rodzinami. Wieczorem wyruszyliśmy w powrotna drogę do Polski.

Nigdy nie zapomnimy tego wyjazdu. Było fantastycznie. Nasze rodziny były bardzo gościnne, sympatyczne i miłe.

Mamy nadzieje, że uda nam się tam jeszcze wrócić.