{phocagallery view=category|categoryid=434|imageid=8742|float=left}
Tak więc nadszedł ostatni rok w naszej szkole, z tego powodu postanowiliśmy na początku roku wybrać się na wspólny rajd rowerowy. Pomysł był świetny. Nasza wychowawczyni pani Grażyna Chabucka z chęcią przystała na tę propozycję i tak 18 września ruszyliśmy w drogę. Nad chodelski zalew pojechała z nami również niezastąpiona pani pedagog- Małgorzata Wójcikowska, która zintegrowała całą grupę do wspólnej gry i zabawy. W trakcie drogi do Chodla miały miejsce zabawne zdarzenia i wypadki. Chwilami jednak sytuacja nabierała tonu komediowo-tragicznego (na szczęście wszyscy uniknęliśmy większych obrażeń. W mojej klasie jest wiele osób, dzięki którym uśmiech nie znikał nam z twarzy, co z kolei sprawiło, że cały rajd odbył się w wesołej i sympatycznej atmosferze. Dopełnieniem uroku tego dnia było miejsce do którego się udaliśmy: duża polana z przygotowanym miejscem na odpoczynek i ognisko oraz zalew lśniący w promieniach słońca. Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy…. Z żalem opuściliśmy tak urocze miejsce i ruszyliśmy w powrotną drogę. Dzięki mojej kochanej klasie T4a sama jazda rowerem była rodzajem atrakcji i chwilą dobrej zabawy. Do szkoły wróciliśmy zadowoleni, z uśmiechem na twarzy, a także bogatsi o nowe wspólne wspomnienia. Mamy nadzieję że jeszcze uda nam się wybrać na równie udaną wycieczkę, gdyż to już ostatni czas, kiedy możemy zrobić coś jako zgrana klasa. Później czekają nas egzaminy zawodowe i matura, czyli okres ciężkiej pracy i nauki, ale damy radę, bo jak nie my to kto?